Natalia Nykiel - Discordia (2017) | Recenzja / Review
Drugie studyjne dziecko młodej i uzdolnionej Polki. Panna Nykiel znakomicie wypatrzyła brak muzyki elektro w polskim przemyśle i jeszcze lepiej to wykorzystała. Tak, jak poprzednik, Lupus Electro z 2014 roku był dość bezpieczną pod tym względem pozycją, tak Discordia to taki jakby skok na głęboką wodę. Według mnie przyjęła się świetnie! Promocja krążka również nie zawiodła, poczynając od tajemniczych plakatów, zwiastujących singiel Spokój po ekskluzywne #200 podpisanych przez Natalię kopii albumu (tak, jestem tym szczęśliwcem). Połączenie starych, techno dźwięków z lat 70. z nowoczesnym bitem i niesamowicie symbolicznymi tekstami, to coś, co myślę, że zostanie docenione również poza granicami naszego kraju (już promuję to arcydzieło na każdym możliwym social media). Lecimy do recenzji Discordii, a.k.a. Najlepszej (według mnie) Płyty Roku!
![]() |
| https://media.merlin.pl/media/original/000/015/705/59d657da9d9d7.jpg |
Fala / Riki Tiki (feat. Bunio)
Rozpoczęcie albumu Falą z takim tupnięciem, że, kolokwialnie mówiąc, już mi szczena opadła. Pierwsze nutki wprowadzają w pewien niepokój i nie wiemy, czego możemy się spodziewać. W 30-stej sekundzie wszystko wybucha, a sama zainteresowana, śpiewając "Podaj dłoń" już mnie kupiła! Po tym, już wiadomo jak soczysty i dopracowany album stworzyła wschodząca gwiazda polskiego przemysłu muzycznego. Riki Tiki w duecie z Buniem to pierwszy utwór anglojęzyczny na tym wydawnictiwe. Kolejny tłuściutki i energiczny kawałek z porywającą linią melodyczną. Uwielbiam to granie, a to dopiero początek - "My babe!"
Przeddzień / Total Błękit
Stonowany Przeddzień trochę spowalnia tempo i pozwala otrząsnąć się z electro szoku, zaproponowanego już na początku. I "Uwaga! Uwaga! 3,2,1, go!" lecimy z Total Błękitem. Szybka, skoczna propozycja Natalii nadająca się na każdą imprezę. W pewnym momencie staje się dosyć mrocznie, co jeszcze bardziej zachęca mnie do tej piosenki.
Spokój
Pierwszy singiel z Discordii. Muszę przyznać, że gdy piosenka wyszła na początku maja tego roku, to do teraz mi się nie znudziła. Jest w niej to coś - ma w sobie trochę melancholii, ale i innowacji. Mimo porywającego rytmu, tekst jest dość smutny, co sprawia, że ta piosenka jest tak dobra. Może dlatego tak się do niej utożsamiam. Jak dla mnie, jeden z the best of 2017.
Post / I'm Fine (feat. Igor Walaszek)
Post, który pomimo przekombinowanego refrenu ukazuje świetny poziom i, co najważniejsze świeżość. Podkreślam to na każdym kroku, ale tutaj słychać to chyba najbardziej, bo kto połączyłby dźwięki, przypominające organy z muzyką electro? Można? Można. A Natalia doskonale o tym wie! Duet z panem Walaszekiem jest drugą (i nie ostatnią) pozycją po angielsku na nowym longplayu panny Nykiel. Spokojny, przypominający trochę odświeżone wersję starych hitów Rihanny, czy Britney.
Kokosanki
Promo singiel albumu, który rozgrzał atmosferę na kilka dni przed premierą albumu. Niesamowity, to za mało! To jest fenomenalne. Energia, którą przekazuje w tym kawałku Natalia jest niezmierna i od razu chce się tańczyć. Kokosanki z niebanalnym tłem muzycznym są laurką tej płyty!
Stamina / Pokój 5 / Give Me Some More
Ostatnie trio podstawowej wersji drugiego wydania panny Nykiel. Stamina, przez niektórych uważana za niepasującą do ogółu tej płyty. Mogę powiedzieć, że faktycznie po pierwszym odsłcuhu też tak myślałem, ale teraz, pisząc to, słucham Staminy po raz któryś i jest naprawdę dobra. Prosta, ale dobra. Najwolniejszy numer, czyli Pokój 5 tworzy tak zmysłową atmosferę, przez co aż chce się tego słuchać. Co prawda, w tle dalej słychać elektryczny bass, ale to chyba specjalny zabieg, by podkreślić, że muzyka electropop to nie tylko ciężkie klubowe dźwięki. Kończymy standardowe wydanie z Give Me Some More z lekko synthpopowym klimatem. Rewelacyjne zamknięcie płyty!
Odbicie / Nadmiar
Moi faworyci płyty. Tym graniem nikt by się nie powstydził. Liczę na singiel, albo chociaż na teledysk (później sam wypromuję). Oba te utwory są tak ciekawe, tak zgrane, tak miłe dla ucha, że bronią się same. Najlepsze na koniec... tylko czemu na wersji deluxe?
The Lovers
Zakończenie Discordii z angielskim akcentem. Piosenka bardzo dobra, podobna do propozycji Duy Lipy. Chilloutowe, przyjemne granie na pożegnanie. Dobry wybór! Tym bardziej, że zaraz wracamy z replayem do Fali i mozemy na nowo się zachwycać.
![]() |
| http://ecsmedia.pl/c/discordia-deluxe-edition-w-iext51390254.jpg |
Natalia Nykiel, po swoim debiucie pokazała wiele, ale to Discordia to jej prawdziwe oblicze i świadectwo ogromnej dojrzałości scenicznej. To jest to, czego ludzie chcą i będą słuchać. Discordia, to nie tylko niezgoda, chaos na płycie, ale też w głowie słuchacza, bo gwarantuję Wam, że na jednym odsłuchu się nie skończy. Panna Nykiel zrobiła potężny krok w stronę swojej już lśniącej kariery. Tutaj nie ma do czego się przyczepić (ukłon w stronę produkcji - Michała Foxa Króla). Bardzo serdecznie pozdrawiam Natalię i życzę samych tak nieszablonowych, doskonałych i, co najważniejsze osobistych projektów!


Comments