4 w 1 / 4 in 1


Cześć! Przepraszam za przerwę, ale liceum daje w kość! Postaram się Wam to wynagrodzić dzisiejszym postem, który obejmie, nie jedną, nie dwie, ale aż cztery recenzję. Nie będą to jednak typowe opisy, jakie dotychczas publikowałem na blogu. Tym razem posłuchacie piosenek, na które należy zwrócić szczególną uwagę i które są hitami jesieni tego roku (przynajmniej dla mnie). Zaczniemy od najnowszej płyty Tove Lo - Lady Wood, później przejdziemy do recenzji Oh My My od One Republic. Dalsza wędrówka obejmie Joanne, czyli nowe dzieło Lady Gagi i zakończymy na Brave Enough od Lindsey Stirling. Zapraszam!

Hi guys! Sorry for being absent for a long time, but I'm trying to make the most of my high school. I will try to compensate it to you by writing this post, which will contain even four reviews. But they are not typical review as I posted before. This time you will hear songs which should be notable and which are autumn hits (for me at least). We will start with Lady Wood by Tove Lo, then we will read about Oh My My by One Republic. Next chapter contains Lady Gaga's new album - Joanne and we will finish reading with Brave Enough by Lindsey Stirling. Let's start!

Tove Lo - Lady Wood

http://wtop.com/wp-content/uploads/2016/10/Music-Review-Tove-Lo.jpeg
 Kojarzycie ją z megahitu Habits (Stay High), a teraz powraca ze świetnym albumem. Artystka mimo dobrego głosu jest też bardzo autentyczna i niewątpliwie tworzy swój własny styl. Tove udowodniła mi, że jest fabryką dobrych brzmień już przy Queen Of The Clouds. Jest tak samo przy Lady Wood, sporo dobrych propozycji, koncepcja podziału płyty na części i, co najważniejsze, jeszcze lepszy głos Szwedki. Niestety w niektórych momentach mam wrażenie, że Tove Lo powraca do korzeni z debiutu. Jednak w większości jest to zupełnie nowy materiał, przeplatany synthpopem oraz house'u. Zapowiedź albumu - Influence wydany jako prezent na Święta Bożego Narodzenia w 2015 roku szybko znalazł się na mojej playliście. Teraz możemy posłuchać wersję z Wizem Khalifą, która dobrze poradziłaby sobie na listach przebojów. I mamy pierwszy singiel - Cool Girl. Niesamowicie rytmiczny i wpadający w ucho kawałek, który znaleźliście już w poprzednim poście - Summer Hits 2016. Mamy też tutaj tytułowe Lady Wood oraz True Disaster - dwie kolejne bomby w artylerii artystki. Lady Wood jest spokojne, ale z pazurkiem, kiedy True Disaster jest idealnym radiowym hitem (polscy słuchacze już się do niego przekonują). Jak już wspomniałem, płyta podzielona jest na dwie części: Fairy Dust oraz Fire Fade. Przechodzimy do tej drugiej, gdzie czeka na nas Imaginary Friend, czyli piosenka, na którą potajemnie czekałem. Właśnie taką Tove Lo lubię najbardziej - prostolinijną, z dobrym bitem oraz z najlepszą propozycją na albumie. Keep It Simple zasługuje na chwilę uwagi, nie tylko z powodu swojego niebanalnego tła muzycznego, ale ze względu na wysokie dźwięki piosenkarki.Warto też zatrzymać się przy WTF Love Is.

You know her smashhit Habits (Stay High) and now she is back with another great album. Apart from her amazing tune, Tove Lo is a really authentic person and undoubtedly she created her own style. Swedish girl proved to me that she is a hit maker with her debut Queen Of The Clouds. And it can't be different with Lady Wood - a fair amount of good music, conception of dividing album into pieces and, which is the most important thing - Tove's improved voice. Sadly, in some parts I can hear that she comes back to her debut album. But in most of them we have completely new footage, which twines synthpop and house. The sneak peek of the album - Influence was launched as a gift for Christmas last year and it was immediately joined to my playlist. Now we can hear the same song featuring Wiz Khalifa. It would slay worldwide charts. We are going to the first single - Cool Girl. Very catchy and rhytmic one. You could listen to it in my prevoius post - Summer Hits 2016. We also have titular Lady Wood and the second single True Disaster - next two bombs in the Tove's artillery. Lady Wood is calm, with an edge, when True Disaster is an ideal radio hit (polish listening public has just met it). As I previously said: the album is divided into two pieces - Fairy Dust and Fire Fade. Now we are going to the second, where we can find Imaginary Friend, for which I was sneakily waiting. That is Tove Lo I like most - straigforward, with a good bassline and with the best song on a lonplay. Keep It Simple is worth to listen because of its original background, so is WTF Love Is.

One Republic - Oh My My

http://petergabriel.com/wp-content/uploads/
2016/09/OR_COVER_FINAL-2-1.jpg
Powrót zespołu po prawie dwuletniej przerwie. Powiem krótko - Ryan Tedder (lider i wokalista zespołu) nie odpuszcza i mimo pisania i produkowania piosenek innym artystom, zostawia świetny materiał dla swojego zespołu. Mogę się mylić, ale Oh My My jest najlepszą płytą w ich dyskografii. Znajdziemy tutaj kopalnię dobrych, idealnych na każdą porę propozycji. Są spokojne ballady, imprezowe numery, ale też piosenki pod nóżkę do chilloutu. Jednak jest tutaj kilka perełek, które muszę uwzględnić w tym poście. Po kolei, na trzeciej pozycji na trakliście znalazło się tytułowe Oh My My. Piosenka od premiery nie znudziła mi się, a słucham jej dosyć często. Naprawdę energiczny numer! Do drugiego singla, Kids musiałem się trochę osłuchać. Teraz jest to jeden z moich ulubionych utworów. Dream i A.I. (Articial Intelligence) to kolejne bardzo dobre utwory. Dream jest poprockowym hitem, a A.I. w 3:26 przemienia się w zupełnie inny utwór. Mamy więc dwie niespodzianki od zespołu. Pierwszym singlem z płyty jest Wherever I Go, który zasługuje na to miano. Dobrze zrobiony utwór z chwiejącym się między oktawami głosem Ryana. Powinniśmy się też zatrzymać przy The Less I Know, przy którym każda podróż autubusem, czy samochodem stanie się fajniejsza. I wersja ze skrzypcami utworu Better. Zdecydowanie lepsza odsłona tej piosenki.

A comeback of the band after two years of hardworking. In short - Ryan Tedder (leader and singer of the group) is not giving up and despite his writing and producing songs for other artists, he leaves great footage for the band as well. Correct me if I'm wrong but to my mind Oh My My is the best album in the discography of One Republic. We can find a mine of great, perfect for every mood songs here. There are calm ballads, party hits and chillout vibes. But there are some jewels, which I had to put there. Titular Oh My My, which is at third spot on the tracklist, hasn't become dull after listening to it for over a month. Really catchy song! To the second single, Kids, I needed to familiarise with. Now it is one of my favourites. Dream and A.I. (Artificial Intelligence) are other great hits on the longplay. Dream is a poprock smash, while A.I. changes to completely another song in 3:26. We have two surprises from the band. The very first single is Wherever I Go which includes balanced Ryan's voice, which is terrific. With The Less I Know every road trip is getting even better. And at the very end we have string version of Better, which is better than the original one.


Lady Gaga - Joanne


http://dur-duweb.newscyclecloud.com/storyimage/DU/20161021/DGO/
161029892/AR/0/AR-161029892.jpg
Po jazzowym hicie z Tonym Bennettem, Lady Gaga powraca z zupełnie nowym albumem, który (jak sądzą fani) nareszcie jest dopasowany do Stefanii. Szczerze powiedziawszy zgadzam się z tą opinią. Słyszymy rockową, popową, soulową a nawet swingową Gagę. Uwagę przykuwa też bardziej wyćwiczony głos piosenkarki. Na następcę przeciętnego Artpopu musieliśmy czekać aż trzy lata i było warto ze względu na wiele fajnych piosenek, Mimo, że Lady Gaga nie należy do moich ulubionych artystów, chętnie przesłuchałem Joanne i pierwszy raz nie zawiodłem się na jej muzyce (nie mówię tu o singlach z poprzednich lat, ale o całym materiale). Ale musiałem wybrać najlepsze piosenki z płyty i oto one. Już samo wejście z Diamond Heart wprowadza nas w nastrojowy klimat. Szybko jednak uciekamy na imprezę z muzyką country z A-Yo. Prawdę mówiąc, jakbym nie wiedział, że to dzieło Lady Gagi pomyślałbym, że to odrzut z Bangerz od Miley Cyrus. Najlepszy numer na płycie! John Wayne to rockowa ballada, gdzie Amerykanka bawi się swoim głosem. I mamy Dancin' In Circles, które jest dosyć podobne do Bird Song (Diplo Remix) od M.I.A. Kolejna świetna propozycja. Następne Perfect Illusion, czyli pierwszy singiel z płyty przekonał mnie dopiero po poprawionej wersji w teledysku. Wcześniej głos Gagi przytłumiał muzykę i całość była niespójna. Piosenkarka odnalazła się w soulowej odsłonie przy Come To Mama. Million Reasons jest też wartą odsłuchania miłosną balladą. Cieszę się, że ta płyta znalazła się na pierwszym miejscu na Billboard 200 mimo negatywnych prognoz, ponieważ Joanne naprawdę na to zasłużyło.

After a jazz hit with Tony Bennett, Lady Gaga came back with her new album, which (as fans say) is finally suited to Stefani. Honestly speaking I agree with this statement. We can hear rock, pop, soul and even swing version of Gaga here. Her improved voice catches my attention as well. For a descendant of the flopped Artpop we had to wait for about three years. But it was worth it because there are lots of great songs. Despite the fact that Lady Gaga is not my favourite artist, I had the Joanne listed with a pleasure and first time I wasn't dissapointed (I mean on the whole, not her singles from previous eras). But I had to choose the best ones and here they are. An entrance with Diamond Heart is taking us to a stirring vibes. But we are running away from this to a country party with A-Yo. If I hadn't known that it is Gaga's piece I would say that it is an outtake from Miley's Bangerz. The best song on the record. John Wayne is a rock ballad, where American girl is playing with her voice. And there Dancin' In Circles comes, which is kinda similar to Bird Song (Diplo Remix) by M.I.A. Another great tune. Perfect Illusion - first single of Joanne - came around to me after releasing the music video version. Prevoiusly music was muddy by Gaga's voice and everything was incoherent. The singer fitted in soul version in Come To Mama. Million Reasons is a worth-to-listen love ballad. I'm glad that Joanne peaked at the first place on Billboard 200, because this album really deserves it.

Lindsey Stirling - Brave Enough

https://i.ytimg.com/vi/XJhF1ciIdfI/maxresdefault.jpg

Amerykańska skrzypaczka i youtuberka wydała w sierpniu swój trzeci studyjny album. Z każdym materiałem talent i pomysł Lindsey stają się coraz lepsze. Przy Brave Enough jest wiele ciekawych i dobrze wyprodukowanych utworów. Niestety nie mogę napisać o wokalu Lindsey, mogę tylko pochwalić jej znakomitą grę na skrzypcach. Może przy następnej płycie będziemy mogli podziwiać głos Stirling (bardzo na to liczę). Na Brave Enough możemy usłyszeć połączenia atrybutu artystki z elektronicznymi brzmieniami. Nie są one przesadzone, a wręcz idealne do stworzenia takiego albumu. Musiałem jednak wybrać najlepsze utwory z płyty i oto one: Lost Girls, The Arena, Prism, Hold My Heart, Mirage, Don't Let This Feeling Fade, First Light, Love's Just A Feeling, Afterglow, Powerlines, Forgotten Voyage. Jak widzicie wypisałem tylko najlepsze według mnie utwory z Brave Enough dlatego, że musiałbym przy każdej pisać te same przymiotniki: "niesamowita propozycja", "zaskakujący numer", "świetny pomysł", "doskonała produkcja" itp. Taka jest prawda, całe Brave Enough jest materiałem z najlepszej półki. Chapeau bas Lindsey i do zobaczenia w Krakowie!

American violinist and youtuber released her third studio album. With every step in her music career she becomes more talented and full of great ideas. At Brave Enough there are lots of interesting and well-produced songs. Unfortunately, I can't write about Lindsey's voice, only I can praise her brilliant instrument playing. Maybe with the next longplay we would admire her voice (I really want this). On Brave Enough we can find mixed string with electronic beats. They aren't carried too far, even they are perfect for this album. But I had to choose the greatest ones and here they come:  Lost Girls, The Arena, Prism, Hold My Heart, Mirage, Don't Let This Feeling Fade, First Light, Love's Just A Feeling, Afterglow, Powerlines, Forgotten Voyage. As you can see, I have just written the titles because if I wanted to write a short note about every one I would use the same adjectives, like 'excellent work', 'amazing song', 'great idea' and so on. That's the truth, Brave Enough is from a top shelf on the whole. Chapeau bas Lindsey and see you in Cracow!

See you until next post!

Comments